sobota, 1 października 2016

Evernote - elektroniczny notes

Najszerszy strumień informacji pochodzi dzisiaj nie z książek i gazet, nie z radia czy telewizji, lecz z Internetu. Efektywne pozyskiwanie informacji, ich przetwarzanie i wykorzystywanie to teraz fundamentalnie ważna sprawność cywilizacyjna współdecydująca o pozycji wykształconego człowieka.

Narzędzie: Evernote
Kategoria: Notesy elektroniczne
Temat: Wprowadzenie do cyklu artykułów instruktażowych
Poziom trudności: 1/3
Wielkość dokumentu: ok. 6200 znaków, 2 ilustracje

Rolę powszechnie kiedyś używanych papierowych notesów, w których gromadzimy przez lata czy dziesięciolecia potrzebne nam informacje (jak choćby adresy, telefony czy przepisy kucharskie), przejęły notesy elektroniczne, które są nieporównanie sprawniejsze w gromadzeniu, przetwarzaniu i udostępnianiu danych. Jednym z dwóch najpowszechniej wykorzystywanych jest Evernote, w którym zapisujemy pochodzące z wielu źródeł informacje, zarówno pracując na domowym komputerze, jak i na dowolnym urządzeniu mobilnym, jak tablet czy smartfon. Drugim notesem jest OneNote dostarczany razem z Microsoft Office (także i o nim powiemy w osobnym cyklu artykułów).

Evernote jest narzędziem, które może znakomicie usprawnić pracę studentów i uczniów, nauczycieli, naukowców, pisarzy (wielu używa go we współpracy ze świetnym studiem pisarskim Scrivener cenionym przez naukowców i pisarzy), dziennikarzy, menedżerów, pracowników biur i wszystkich osób zainteresowanych długotrwałym, uporządkowanym gromadzeniem informacji - tym bardziej, że pozwala także użytkownikom pracować zespołowo, dzielić się materiałami, co jest wyśmienitym rozwiązaniem zwłaszcza w środowiskach szkolnych i uczelnianych. Narzędzie to, dostępne na różnych platformach i w różnych urządzeniach, jest dzisiaj całym ekosystemem rozbudowanym o zewnętrzne aplikacje pełniące rozmaite wyspecjalizowane funkcje. Zależnie od potrzeb możemy się posłużyć bezpłatną lub płatną wersją tej świetnej usługi, w wielu różnych zastosowaniach opisywanych w obfitej anglojęzycznej literaturze.

Nasz cykl artykułów opisuje zrąb tego ekosystemu, którym - wedle oficjalnych danych Evernote z wiosny 2014 roku - posługiwało się ponad 100 mln osób. Witryna Digital Marketing podaje nawet liczbę 150 mln osób w lecie 2015 r., w tym w Europie 31 mln, a w samych Chinach 17 mln. Nie wiemy, jak wiele w Polsce, ale to zapewne co najmniej dziesiątki tysięcy osób, o ile nie więcej.

Evernote udostępnia każdemu użytkownikowi konto na serwerze, gdzie gromadzone są jego informacje. Użytkownik ma do nich dostęp z rozmaitych urządzeń klienckich, jak komputery stacjonarne, laptopy, tablety czy smartfony. W każdym zainstalowane jest odpowiednie oprogramowanie, za pomocą którego można odczytywać informacje znajdujące się na koncie, jak i je aktualizować oraz tworzyć nowe.

Trzy główne typy oprogramowania, jakie będą nas tu interesować, to specjalny program kliencki dla komputera stacjonarnego (opisujemy wersję dla Windows, ale jest też wersja dla Mac OS), aplikacja dla tabletu z systemem Android (naturalnie jest też wersja dla iOS) oraz interfejs usługi dostępny za pośrednictwem przeglądarki internetowej.



Nietrudno dostrzec, że najwygodniejsza jest praca w dedykowanej aplikacji Evernote dla komputera stacjonarnego, gdzie są też największe możliwości przetwarzania danych. Wiele osób ograniczy się do tej właśnie wersji. Jednak całą swoją moc system ukazuje we współpracy wszystkich urządzeń, gdyż jest sporo informacji, do których sięgamy np. za pomocą urządzeń mobilnych (choćby doraźnie zrobione zdjęcie okładki książki w księgarni).

Dane wprowadzane w programach klienckich dla maszyn stacjonarnych są zapisywane lokalnie w komputerze (w Windows 10, na którym pracuję, jest to domyślnie adres C:\Users\…\AppData\Local\Evernote\Evernote), a potem regularnie wysyłane na serwer, natomiast wprowadzane w urządzeniach mobilnych są od razu zapisywane na serwerze. Dane na serwerze są więc podstawą do synchronizacji wszystkich danych pobieranych przez urządzenia i oprogramowanie klienckie.

Użytkownik ma obecnie do dyspozycji cztery rodzaje kont. Konto podstawowe (Basic) jest bezpłatne i pozwala przesłać co miesiąc 60 MB danych. Mowa tutaj o transferze - gdy usuniemy z konta jakieś “ciężkie” pliki, nie spowoduje to od razu powiększenia wolnego limitu. Sam korzystam z niego od prawie roku i jak na razie mi wystarcza.

Konto Plus daje więcej narzędzi i miesięczny transfer danych na poziomie 1 GB, ale kosztuje 50 złotych rocznie. Konto Premium oferuje szersze możliwości i transfer 10 GB miesięcznie, kosztując w chwili pisania tych słów 99 złotych rocznie. Wprowadzone niedawno Konto Business, kosztujące 360 złotych rocznie, jest kontem dla firmowych zespołów roboczych. Zauważmy, że niedawna (lipiec 2016) podwyżka cen dla użytkowników nie objęła polskich klientów.

Ograniczając przesyłanie grafiki i innych multimediów, kontrolując cały czas transfer, w prostszych zastosowaniach możemy się ograniczyć do konta podstawowego, mogąc utworzyć codziennie kilka czy kilkanaście notatek. Robi tak ogromna większość użytkowników, znacznie ponad 90 procent, gdyby trzymać się danych Evernote z roku 2014. Natomiast gdy prowadzimy szerzej zakrojone notatki, np. w pracach naukowych czy na studiach, na pewno warto zapłacić tę niewygórowaną kwotę i nie mieć problemu z gromadzeniem danych (można jednak tworzyć notatniki lokalne z dowolną ilością materiału, ale już bez synchronizacji z serwerem). Można sobie wyobrazić studenta, który przez 5 lat trwania studiów licencjackich i magisterskich wykupuje którąś z płatnych wersji, by móc swobodnie korzystać z dodatkowych narzędzi, a przede wszystkim miejsca na serwerze. Można zresztą przypuszczać, że część osób, przyzwyczaiwszy się do swobody, nie zrezygnuje już z płatnego konta.

W kolejnych artykułach pokażemy funkcjonowanie Evernote w wersji bezpłatnej, po czym przejdziemy do wersji komercyjnej. Mogę już teraz zapewnić, że to fantastycznie użyteczne narzędzie, niezależnie od używanego planu – wystarczy przyjrzeć się ofercie książek o Evernote w Amazonie, by dostrzec, jak jest popularny i wszechstronnie wykorzystywany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz