sobota, 23 maja 2009

Google Alerts

Google Alerts jest usługą firmy Google, dzięki której możemy regularnie otrzymywać raporty o zasobach pojawiających się w Internecie. Przychodzą one pocztą lub też możesz je abonować w czytniku kanałów RSS. Warto mieć konto założone w Google, gdyż będziemy mogli zarządzać alertami.

image

  • W wyświetlonym formularzu, w polu Search terms, podaj wyrazy kluczowe, które Google ma wyszukiwać.

Gdy podasz wyrazy kluczowe, Google będzie wyszukiwać wyrazy występujące gdziekolwiek w dokumentach. Gdy ujmiesz je w cudzysłów, wyszuka dokładnie taką frazę. Generalnie, powinny to być raczej nazwy własne (np. Windows Live Writer) czy utarte frazy (excel tips), aby raporty nie były zbyt niesprecyzowane.

  • W polu Type wybierz zakres wyszukiwania.

Comprehensive obejmuje wszelkie przeszukiwane przez Google zasoby, ale możesz ograniczyć zakres do WWW, wiadomości lub grup dyskusyjnych. Szkoda, że nie ma opcji oddzielnego przeszukiwania blogów – Google udostępnia przecież własną wyszukiwarkę blogów.

  • W polu How often możesz określić częstotliwość przysyłania raportów.

Możliwości to raz dziennie, raz tygodniowo, a także za każdym razem, gdy Google znajdzie coś wartego odnotowania.

  • W polu Deliver to podaj swój adres mailowy lub wybierz czytnik RSS.

Jeśli nie masz konta w Google, możesz tworzyć alerty przesyłane na dowolny adres e-mail, nie tylko Google. W obu wypadkach wymagane jest potwierdzenie chęci otrzymywania alertu. 

Gdy tworzysz alert, będąc zalogowanym na konto w Google, masz jeszcze możliwość wybrania czytnika RSS Google Reader jako miejsca dostarczania alertów.

Widok raportu w Google Readerze:

image

Jeśli masz konto w Google, możesz zarządzać alertami. Gdy na stronie alertów klikniesz polecenie You can also sign in to manage your alerts, zostaniesz przeniesiony na stronę zarządzania, gdzie możesz tworzyć, usuwać oraz zmieniać definicje alertów. Po kliknięciu Edit możesz zmienić poszczególne elementy definicji, a potem kliknąć przycisk Save.

image

W sumie możesz utworzyć do tysiąca alertów. W rzeczywistości z powodzeniem wystarczy kilka, góra kilkanaście – większa ilość byłaby trudna do ogarnięcia. Praktyka pokaże, na ile dana definicja jest trafna – zawsze możesz ją zmodyfkować.

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też nie i powiem Ci, że jakoś specjalnie nie żałuje.

    OdpowiedzUsuń

Nowości Helionu